W Głogówku,czyli w Gorzyczkach

LKS Strzelec RB Gorzyczki Głogówek-Stowarzyszenie GTW Gliwice 28:3 (14:1)
Ekstraliga futsalu kobiet grupa II
widzów:25
cena biletu:ponoć 5 zł

Choć tydzień temu inaugurowałem wyjazdy sportowo-halowe w tym roku,a w Raciborzu swe domowe spotkanie rozgrywali siatkarze to nie potrafiłem usiedzieć.Elementem zachęcającym do wyprawy była możliwość podziwiania meczu kobiecej ekstraligi futsalu.Wielu tu zerkających złapie się pewnie za głowę,że takie rozgrywki funkcjonują.Funkcjonują w dwóch grupach nawet.Czy będzie dwóch mistrzów-nie wiem.Wiem tylko,że panie średnią wagę przywiązują do dyscypliny taktycznej i cieszą się ofensywną grą.Wystarczy spojrzeć na wyniki.Pomyślałem o tej opcji,gdy zobaczyłem dogodne połączenia autobusowe (zaskakujące,gdyż do tej pory futsalistki rywalizowały zazwyczaj w niedzielę).Dobrze jednak,że połączyłem mecz o stawkę ze spotkaniem towarzyskim.I w tercecie dotarliśmy do hali w Gorzyczkach.Ale o tym później.Najsampierw o bardzo interesującej nazwie zespołu z…no właśnie skąd?Do tej pory piłkarki z Głogówka (właściwie Biedrzychowic-na trawie gra Rolnik Biedrzychowice) występowały na hali w Głogówku.Gdy rozpoczął się sezon trafiłem na sensacyjny news,że nastąpiła fuzja (?) (chyba nie z sekcją męską…) i w Gorzyczkach poza II ligą męskiego futsalu można podziwiać ekstraligę żeńską.Dobrze że nie wybrałem się do Gorzyczek autobusem bowiem…Na halę przyjechaliśmy spóźnieni (choć nie jechaliśmy z Głogówka) tymczasem…cisza.Organizatorzy powiadomili nas,że mecz rozpocznie się o 17:00,bowiem piłkarki pomyliły drogę czy coś takiego.Trzy kwadranse postanowiliśmy zatem spędzić nie na hali,a w Uchylsku gdzie się zastołowaliśmy.Jeszcze tam w życiu nie byłem,więc bonus!Za drugim razem się nie spóźniliśmy.Co ciekawe przy wejściu na trybunę było stanowisko kasjera z biletami,ale…nie było kasjera i nikt nas nie gonił.Pewnie bym się o bilet upomniał ale dostrzegłem,że piłkarki wprawdzie z Głogówka ale bilety jak najbardziej z Gorzyczek…Piłkarki w większości z Głogówka,ale w kadrze można odnotować także obecność Darii Kasperskiej,która w barwach Unii Racibórz (i nie tylko) poznała smak ekstraligi trawiastej.Dziewczęta z Gliwic przyjechały w pięcioosobowym składzie.Patrząc na ich poprzednie dokonania i brak zmienniczek wiadomym stały się kosmiczne rozmiary zwycięstwa.Było blisko trzydziestu trafień,ale chwała przyjezdnym za walkę i zdobyte bramki które oklaskiwała miejscowa publika.Przez czterdzieści minut sędziowie zagwizdali tylko dwa przewinienia,co w męskim wydaniu byłoby chyba nierealne.Wrażenia z nieco szalonej eskapady jak najbardziej pozytywne.Nawet pięć setów w Raciborzu nie usatysfakcjonowałoby mnie bardziej…Choć w nadchodzący weekend raczej zadowolę się ofertą Areny RAFAKO…

Bezpośredni odnośnik do obrazka