Zimny prysznic

(32)
(23.5.2015) (17:00)
Górnik Pszów-Unia Racibórz 1:5 (0:2)
IV liga śląska
widzów:100
cena biletu:7 zł

 

(33)
(24.5.2015) (15:00)
TJ Sokol Běla-SK Meteor Strahovice 2:0 (1:0)
VIII liga czeska
widzów:150
cena biletu:20 koron czeskich

 

Maj się powoli kończy,a ja mam wrażenie,że znajduję się gdzieś w końcówce października.Warunki meczowo-pogodowe trudno uznać za wiosenne.Mniej zaciekli miłośnicy piłki kopanej wolą pewnie oglądać futbol telewizyjny.Ja nie odpuszczam,aczkolwiek w większym stopniu zwracam uwagę na infrastrukturę w postaci trybuny krytej.Przeglądając swe meczowe archiwum zachodzę w głowę,że są takie obiekty,które leżą stosunkowo blisko mnie,a ja nie gościłem na nich (meczowo) co najmniej od 2011 roku.W tym “tagu” mieści się pszowski stadion.Jest kryta trybuna,w roli gościa Unia Racibórz,dogodna (i tania!) komunikacja.Ciągnąc ten wątek dodam,że za transport do Pszowa “tam a  nazod” zapłaciłem w sobotę o złotówkę więcej niźli za mecz (!).Górnik dogorywa w IV lidze,czego najlepszym dowodem brak spikera…Ale nie powiem pomimo wyniku,że ten mecz był lekki,łatwy i pzryjemny (nie można tak rzecz choćby z racji warunków boiskowych).Gospodarze napędzili sporo stracha,a Unia miała szczęście,że udało jej się wyjść obronną sytuacją z naporu Górnika i wypunktować rywala (chociaż gdy obejrzałem zapis wideo,to dawka szczęścia spooora-decyzje sędziowskie).W drugiej połowie na meczu pojawił się trener Pniówka Pawłowice-Jan Woś.Jego team walczył o punkty o 12,więc legenda Odry Wodzisław przybyła zoabczyć swych byłych podpiecznych w akcji.Żeby jeszcze uzupełnić wątek turystyczny dodam,ze pozwiedzałem sobie Pszowskie Doły zza szyb autobusu.Chyba w życiu tam jeszcze nie byłem :).Autobus strasznie okrężnie jechał,co mnie ucieszyło.

W niedzielę natomiast redaktor TRE zarządził wyprawę na mecz o 15.Myślałem,że ma niecny plan dwumeczu (bo o 17 grał Spartak Chuchelna!),ale na poobiednim futbolu się skończyło.I na początku fenomen:miejscowość o nazwie Biała,barwy klubowe żółto-niebieskie,a Sokol gra w różowych kostiumach,na które miejscowi kibice mówi “fialove”.Obłędu można dostać.Gdy ostatnio byłem w Běli na mecz,a było to w 2013 roku,Sokol grał w dziewiątej lidze,a bilety kosztowały 15 koron.Rok 2015,klub gra w ósmej lidze,a bilety o 5 korunek droższe.Ale slosovatelne.Trzeba dodać,że awans został wywalczony w ciekawych okolicznościach.Mistrzostwo wywalczyła drużyna Bolatice “B”,która zrezygnowała z awansu.Natomiast drużyna Sudic,która długo goniła Bolatice,w pewnym momencie spasowała.Koniec sezonu i…na drugim miejscu z 46 punktami Běla.Sudice z takim samym dorobkiem,ale gorszym bilansem bezpośrednim… Jak to się szybko zmienia.Rywalem-Strahovice.Można rzec,że derby,ale gdyby oba kluby miały rozegrać mecz na neutralnym gruncie to zapewne odbyłby się on we wspomnianej Chuchelnej,która przedziela miejscowości.Strahovice walczą o powrót do siódmej ligi.Ba,przed meczem liderowały tabeli.Atakowali,atakowali,a gospodarze zeszli do szatni z prowadzeniem.Dzięki mocnej defensywie i świetnej formie bramkarza o przydomku “Rambo”.Po przerwie z minuty na minutę było widać coraz większą nieporadność gości,a Sokol grał swoje,i skutecznie skontrował po błędzie młodego stopera.Wygrana ta przybliżyła gospodarzy do utrzymania,o skomplikowała sprawę awansu Meteorowi.Szczerze:gdybym nie znał sytuacji w tabeli,to zdziwiłbym się że plasuje się on tak wysoko.Tytuł jest jak najbardziej adekwatny,jeśli zerkniemy w okołoboiskowe otoczenie :).A i do soboty też nagłówek pasuje.Najmilszym zaskoczeniem była jednak pogoda.Nie spadła ani kropelka deszczu,choć bałem się,ze trzeba będzie uciekać pod krytą quasi-trybunę.Boisko w Běli to obiekt z kategorii “lubię to”,bo ma swój klimat,i z każdej strony jest co podziwiać,a i zawsze jakaś nowość mile zaskoczy.

Advertisements

Łężczokowo na ligowo

(30)
(17.5.2015) (15:00)
LKS 07 Markowice-Zryw Rudnik 1:3 (1:1)
klasa B Racibórz
widzów:50
cena biletu:5 zł

(31)
(17.5.2015) (17:00)
Zgoda Zawada Książęca-LKS Grzegorzowice 7:0 (5:0)
klasa B Racibórz
widzów:80
cena biletu:4 zł

Planowałem tylko jeden niedzielny mecz.Ten markowicki.Nie byłem tam nieco ponad rok czasu.Ale że nieoczekiwanie dołączył inny redaktor,to zrobił się dwupak.Element wspólny poza sąsiadującą lokalizacją (tytułowy Łężczok znajduje się pomiędzy Markowicami,a Zawadą)?W Markowicach trenerem jest Andrzej Jasiński,a w Zawadzie Książęcej występuje Jacek Trzeciak.Panowie mają za sobą setki wspólnych występów w barwach Włókniarza Kietrz.Mecz Markowic z Zawadą byłby zatem jeszcze ciekawszą opcją.W pierwszym meczu było nieco więcej emocji.Drugi natomiast był dość jednostronny.Nurtowało nas tylko pytanie,czy doczekamy się dwucyfrówki.W Markowicach winszują sobie 5 zł za kartkę z pieczątką (biletem trudno to nazwać),natomiast w Zawadzie Książęcej za 4 zł otrzymujemy zgrabny bilecik.Zgoda wciąż pozostaje w walce o awans do klasy A.A rywalizacja w przeciwieństwie do raciborskiej klasy A w “ósmej Lidze Mistrzów” bardziej zacięta

PS Sporo grupa przedstawicieli Rudnika była w sobotę na…meczu Naprzodu Borucin z KS 1905 Krzanowice.:)

Moravian derby

(29)
(16.5.2015) (17:00)
Naprzód Borucin-KS 1905 Krzanowice 3:2 (1:2)
klasa A Racibórz
widzów:400
cena biletu:5 zł

Czasem jest tak,że najciekawszym meczem w danej rundzie niekoniecznie jest ten,decydujący o awansie.W raciborskiej klasie A Naprzód i KS 1905 tak odskoczyły,że sprawa awansu wydaje się być przesądzoną.Choć nie odbieram szans Zameczkowi Czernica,to sądzę że awansują dwa powyższe kluby.Mecz lidera z wiceliderem.Tak.ale przede wszystkim wielkie derby gminy Krzanowice.Kiedy ostatni raz odbyły się one na ligowej niwie-tego nie pamiętają najstarsi miejscowi górale.Dodam jeszcze mały wątek osobisty:naprzeciwko siebie stanęli dwaj moi dobrzy znajomi z którymi pięć lat spędziłem w jednej szkolnej ławie:).Szkoda,że nie mam ich pojedynku na zdjęciu,ale pan kapitan z nr 10 to jeden z nich.W Borucinie bawiłem ostatni raz ponad rok temu.Zacznę od jedynego minusa:wycofana została drużyna rezerw,rywalizująca w klasie C.Ale plusów jest więcej:wreszcie boisko zostało “opłocone” od pól z nim sąsiadujących.Pojawiły się maszty oświetleniowe.Spikera rok temu na meczach w Borucinie także nie było.A jest on,że się tak wyrażę nietuzinkowy :).Jakaś zajawka tej nietuzinkowości?Powitanie przedstawicieli lokalnych mediów.Frekwencja w Borucinie zwykle dopisuje,ale tym razem kibice gości zaliczyli wyjazd w sporej ilości głów (przyznam,że liczba podana przeze mnie jest liczbą “na oko” :).Nie było co prawda dopingu,rac itp,ale samo widowisko przykuwało uwagę w stopniu wystarczającym.Ostatecznie gospodarze zgarnęli pełną pulę,i bliżej im do mistrzostwa,i co za tym idzie pewnego awansu.Nie mogę jedynie pojąć,dlaczego kibic stojący koło mnie wciąż śledził na swym telefonie inny mecz..

Czy jest tu jakiś sędzia?

(28)
(13.5.2015) (18:00)
TJ Viktorie Stary Bohumin-FK Baník Albrechtice “B” 5:1 (2:0)
VIII liga czeska
widzów:100
cena biletu:15 koron czeskich

13 maj pierwotnie planowałem wybrać się do Kędzierzyna na mecz Chemika,ale że redaktor Arkadiusz z MyFootballMoments planował wizytę w Starym Bohuminie,to pomyślałem,że “mini-zlot” to też niezła opcja.Drugim magnesem była pozycja Viktorie.Od ładnych paru lat drużyna okupuje ostatnie,bądź ostatnie lokaty w karwińskim okresním přeborze (najniższa liga w tym rejonie).Tak było i przed meczem z rezerwami Banika Albrechtice.A stawką było..opuszczenie zacnej,ostatniej lokaty w tabeli.Na Viktorie debiutowałem jesienią 2013,więc sprzydałoby się sprawdzić co tam słychać.No i jeszcze jeden element przyciągający.Wtedy dostałem pusty bilet za 10 koron,bez pieczątki.Tym razem bilet kosztował 15 koron,ale…pieczątki jak nie było tak nie ma.Zjawiliśmy się na obiekcie znacznie przed czasem.Mecz zaplanowany był na godzinię 17:30,ale…Dochodziła 17:30,i na murawie była tylko ekipa gospodarzy.Potem zaczęli zjeżdzać goście…ale nie było sędziego.Żeby wyrobić się przed zmrokiem,mecz rozpoczął się około 18:00,a w rolę sędziego wcielił się…jeden z zawodników Banika,który rozpoczął ten mecz w “dziesiątkę”.Minęło kilka minut,Viktorie objęła prowadzenie,i…sędziego zastępczego zmienił “profesjonalny”.W całym meczu przeważali gospodarze,i zasłużenie wygrali.Hattricka zanotował jeden z członków licznej romskiej kolonii w ekipie ze Starego Bohumina.Na uwagę zasługuje też liczna w środku tygodnia (i przy MŚ w hokeja!) frekwencja.Zacięta walka o przedostatnie miejsce w karwińskiej lidze trwa.Opóźnienie meczu nie wzbudziło we mnie podenerwowania,bowiem boisko oddalone jest około 10-15 minut spacerkiem od dworca PKS w Chałupkach znajdującego się nieopodal mostu granicznego.W sumie nie przepadam za powtórkami,ale 27 maja w środę Viktoria znów będzie pełnić rolę gospodarza w meczu ze Slavojem Rychvald.Obiekt mi się tak podoba,że przy takiej pogodzie jak 13 maja,i wolnym czasie rozważam rewizytę.Pieczątka na bilecie się zapewne nie pojawi,ale niewykluczone,że znów trafią się jakieś nieplanowane okoliczności…

 

PS Szkoda,że nie działa strona Viktorie.Każdy z zawodników miał tam metryczkę,z której można było się dowiedzieć np…jakie ma preferencje poltyczne.

LKS Bayern też przegrywa

(26)
(9.5.2015) (17:00)
LKS Cyprzanów-LKS Raszczyce 3:2 (3:1)
klasa A-Racibórz
widzów:70
cena biletu:5 zł

Cyprzanów to jedna z najbliższych miejscowości,położonych poza granicami administracyjnymi Raciborza,która posiada drużynę piłkarską.Jednak odkąd prowadzę bloga,nie gościłem tamże.Kiedyś Cyprzanów grał w niedziele o 13,i często wpadałem tam na rowerze :).Przyczyna jest dość prozaiczna.Klub przez dwa sezony remontował boisko,i grał w roli gospodarza w sąsiednich Pietrowicach Wielkich.Ale co się odwlecze…Tej wiosny postanowiłem,że wreszcie się tam wybiorę.Co ciekawe,piłka nożna nie jest w Cyprzanowie sportem nr 1.Jest nim schlagball (niektórzy mówią,że to palant,inni że to inny sport).Co jakiś czas odbywają się tam turnieje w tej dyscyplinie.Po remoncie moją uwagę najbardziej przykuły dwa rzędy plastikowych siedzisk.Drużyna gospodarzy awansowała niedawano z klasy C do B,a po sezonie w klasie B do klasy A.I dzielnie się trzyma już czwarty sezon z rzędu.W drużynie brak lokalnych gwiazd,poza Arturem Pączko,który zna czwartoligowy chleb piłkarski.Więcej gwiazd jest w lokalnym Bayernie-czyli LKS Raszczyce.Jak monachijski klub dopadł w końcówce sezonu kryzys,tak raszczycka “filia” złapała mały dołek.I poległa.Gospodarze sprawiali lepsze wrażenie,i bardziej zasłużyli na wygraną.Na odnotowanie zasługuje też nowy szablon cyprzanowickiego biletu,wzbogacony o klubowy herb.Niedziela wyjątkowo bezmeczowa.

Mecz+mecz

(25)
(7.5.2015) (17:30)
TJ Sokol Dolní Lhota – TJ Sokol Šilheřovice 3:1 (0:0)
VII liga czeska
widzów:70
cena biletu:30 koron czeskich

Mecz czwartkowy,zupełnie nieplanowany.Postanowiłem skorzystać i podbić nowy obiekt.Mecz,a w zasadzie dwa mecz,bowiem na boisku bocznym odbywało się spotkanie “starszych panów”,jak Czesi tytułują rozgrywki oldbojów.Patrząc na te boisko,złośliwi rzekliby,że grano w “kulki na małe bramki”.A że dwa mecze,to i horrendalna jak na warunki czeskiej siódmej ligi cena biletu.W większości klubów stawka wejściowa wynosi o 10 koron mniej.Sam mecz “młodszych panów” dostał tempa w końcówce,gdy gospodarze z 0:1 w kilka minut przed końcem wyszli na 3:1.Z tym,że w objęciu prowadzenia niebagetelnie pomógł im sędzia,nie widząc spalonego.Strasznie ciężko się autem dopchać do boiska,bowiem leży ono przy wąskiej alejce.I jeszcze na koniec:w sąsiedztwie działa klub TJ Sokol Horní Lhota,ale z uwagi na różnicę w klasach rozgrywkowych do meczu ligowego pomiędzy Górnymi a Dolnymi ligocianami prędko nie dojdzie.

I Radziechowy,i Wieprz

(24)
(6.5.2015) (17:00)
Silesia Lubomia-GKS Radziechowy-Wieprz 3:5 (0:1)
Puchar Polski-Śląski ZPN
widzów:50
cena biletu:7 zł

(27)
(12.5.2015) (18:00)
Unia Racibórz-GKS Radziechowy-Wieprz 2:1 (2:0)
IV liga śląska
widzów:80
cena biletu:7 zł

Chociaż we wcześniejszych wpisach sugerowałem,że jeśli zwycięzcą żywieckiego pucharu okręgowego zostanie nie Koszarawa Żywiec,ale GKS Radziechowy-Wieprz,to odpuszczę,to jednak 6 maja zdecydowałem się (pomimo niekorzystnej aury) wybrać ponownie do Lubomi.Wszak tzreba korzystać,póki najbardziej lokalna drużyna uczestniczy w tych rozgrywkach na szczeblu wojewódzkim.Niewątpliwie tutem skłaniającym do wizyty była kryta trybuna.Bałem,się że totalnie wynudzę się godzinkę przed meczem.Jednak zagadał do mnie starszy pan,miejscowy kibic-jak się okazało ojciec kierownika Silesii.I godzinka minęło na pogawędce jak z bicza trzasnął.Silesia plasuje się w środku tabeli,natomiast radziechowieprzanie walczą o utrzymanie w IV lidze.Puchary jednak rządzą się swoimi prawami,na co liczyłem.Srogo padało i były emocje-zupełnie jak rok temu podczs spotkania z Beskidem Skoczów.Tym razem jednak…Po pierwsze:spotkania nnie trzeba było przerywać.Po drugie:mecz rozstrzygnął się w regulaminowym czasie gry.Do 90 minnuty stan meczu brzmiał 3:4.Ale to goście zdobyli piątą bramkę,i załatwili sprawę.Emocji co niemiara.Szkoda że frekwencja z powodu szpetnej pogody nie dopisała.W spotkaniu wystąpił zaawodnik z ekstraklasową przeszłością.lecz tym razem nie był to grający trener gospodarzy Bartłomiej Socha (kto wie,jak potoczyłby się mecz,gdyby zagrał),ale Łukasz Błasiak,były zawodnik Szczakowianki Jaworzno.

Liczyłem na niespodziewany triumf Koszarawy,bo wiadomym było,iż za niespelna tydzień GKS Radziechowy-Wieprz zamelduje się na Srebrnej w Raciborzu (po raz pierwszy w historii zresztą),by nadrobić meczowe zaległości.Swoją drogą ciekawe,czy piłkarzom z żywieckich rejonów nie byłoby korzystniej przenocować,umówić się z Unią i rozegrać mecz w środę :).Mecz miał dwa oblicza.Do pzrerwy Unia dominowała,a po przerwie…dała się zdominować.Goście zdobyli kontaktową bramkę,i byli bardzo blisko tego by wyjechać z punktem.Unii jednak dopisało szczęście,i komplet punktów został w Raciborzu.To spotkanie również toczyło się w dość sennej aurze…Dla ciekawostki składy GKS Radziechowy-Wieprz z obu potyczek.Nieznacznie od siebie odbiegająco oznacza że oba fronty w Wiperzu traktowane są na równi.Co zasługuje na uznanie.

Postanowiłem,że zaburzę trochę chronologię,bo rzadko zdarza mi się obejrzeć w ciągu tygodnia ten sam klub (z innego rejonu niż okolica).

LUBOMIA: Ł.Byrtek-M.Motyka, Dudka, Noga, Kozieł, Celej (67. Urbaś), P.Motyka, M.Byrtek (46. Trzop), Tracz, Janik (46. S.Byrtek), Błasiak (62. Dziedzic)

UNIA RACIBÓRZ:Ł.Byrtek- Dudka,Kozieł,Noga,M.Byrtek,S.Byrtek,M.Motyka (58 Tracz),Celej,Jastrzębski,P.Motyka,Janik (52 Trzop)