Zwycięstwo po latach.W-S-W (Wszedł-Strzelił-Wyleciał)

[40]
Ocice Racibórz-LKS Owsiszcze 1:2 (0:2)
klasa A Racibórz
widzów:100
cena biletu:5 zł

[41]
TJ Sokol Kobeřice-TJ Sokol Markvartovice 2:2 (0:1)
VI liga czeska
widzów:300
cena biletu:20 koron

Jesienią na blogu pisałem:

“I tak od sezonu 2002-2003 Ocice w rozgrywkach ligowych nie rywalizowały z takimi klubami raciborskiego podokręgu jak:LKS Raszczyce,LKS 07 Markowice,Płomień Siedliska,LKS Zabełków,KS 25 Kokoszyce,LKS Wojnowice,Rozwój Bełsznica,LKS Adamowice,LKS Jankowice,Przyszłość Rogów,Silesia Lubomia,Górnik Pszów,Naprzód Syrynia,LKS Nędza (…).Nie wymieniłem w tym zestawie jeszcze jednej nazwy.W tym sezonie tylko jedna zaległość będzie nadrobiona.LKS Owsiszcze także mijał się z Ocicami w ligowej hierarchii.”

 

Tak więc poza biletowym powodem mogłem dołożyć jeszcze jeden do wizyty na Tuwima.Ostatni raz goście meczowali tam więc przeszło dekadę temu!A kiedy ostatni raz zwyciężyli na Ocicach (jeszcze na boisku górnym!)-być może jest jakiś statystyk z Owsiszcz i doda komentarz do wpisu?…Jak na częste rotacje w klasach A-C to spory szmat czasu.I po tak długim oczekiwanie zwyciężyli zasłużenie,bedąc drużyną w całym meczu lepszą.Inne zdanie,a raczej pretensje po mecze mieli gospodarze.Doszło do ekscesów,a sędzia już po zakończeniu spotkania “usunął” Świętego Piotra.To nie żarty,tylko węgierska wersja zapisu najlepszego strzelca Ocic w tym sezonie :).I chyba już do końca sezonu ekipa z raciborskiej dzielnicy będzie musiała sobie bez niego radzić.

Obie drużyny z sobotniego meczu rywalizowały w klasie A o utrzymanie i swój cel na 99 procent osiągnęły.Natomiast w czeskiej A třída (kiedyś można byłoby powiedzieć,ze to ta sama liga,ale aktualnie czeska klasa “A” to poziom wyżej niż polska) toczy się zacięty bój o awans szczebel wyżej.Uczestniczy w nim kilka zespołów,a najbliżej mnie ulokowane są Kobeřice.Trzeba myśleć lokalnie i wspierać :).Do Markvartovic jest minimalnie dalej,ale za to…jest to najbliższy Ajax w okolicy.Formalnie to tylko Sokol,ale wystarczy spojrzeć na stroje,czy też klubowy herb,by się zorientować.Mecz od początku stał na świetnym poziomie,pomimo starsznego upału.Ale jak walka o postup,to na całego.Gospodarze “źle weszli w mecz”,gdyż już w 4 minucie stracili bramkę.Do połowy lepsza była holenderska szkoła futbolu.Zarówno pod kątem gry,jak i wyniku.Upłynął niecały kwadrans i…zamiast wyrównania druga bramka dla gości.Już byli szczęśliwi,bo nawet przy remisie mogli legitymować się lepszym bilansem (jesienią było 1:1).Kilka minut później sygnał,że nie wszystko stracone dał René Wirth.To wicelider klasyfikacji strzelców.Ma na koncie 23 trafienia,a to i tak za mało by liderować…W 76 minucie na boisku pojawił się zawodnik meczu-Pavel Pytlik.Pisze to trochę ironicznie-ale sami państwo powiedzcie.Cztery minuty później dżoker Pytlik wyrównuje!W 86 minucie brutalny faul niedaleko linii bocznej boiska i czerwona kartka.Kto faulował?Pavel Pytlik rzecz jasna.Mecz się przez ten ( i nie tylko) incydent przedłużył.Niby sedzia doliczył 7 minut,a ja miałem wrażenie jakby było ich 12.Świetny mecz,a walka o mistzrostwo będzie chyba trwała do samego końca.Co ciekawe Czesi nawet w takich sytuacjach nie trzymają się obligatoryjnego terminu rozgrywania spotkań…