Tráva “B”

[35]
TJ Spartak Chuchelná-TJ Slezan Jindřichov 5:1 (2:0)
VII liga czeska
widzów:25
cena biletu:20 koron
Jedna z majowych,ulewnych sobót sprawiła,że Czesi “obligatoryjnie” odwołali większość spotkań zaplanowanych w niższych ligach.I jak to w takich wypadkach u nich bywa-namnożyło się opcji meczowych co niemiara.W tym w dniu u nas raczej niepiłkarskie.Myślałem,że w czwartki trafi się więcej spotkań.Ale by wraz z mane na takowe ruszać,warunek musi być jeden-start o 17:00.I to najlepiej w najbliższej okolicy.Trafiła się jedna opcja,więc nie było żadnych dylematów.Ostatni majowy czwartek w okolicach Raciborza był dość senny i ulewny.A w przygranicznej Chuchelnej jest kryta.Ale w Czechach zawsze muszą być jakieś niespodzianki.Zajeżdamy pod obiekt.A na głównym boisku z krytą ani piłkarzy,ani widzów,ani linii!Boisko to bynajmniej nie było zalane wodą.Jak się okazało mecz został przeniesiony na boisko boczne,choć lepszym określeniem będzie “górne”.Byłem chyba jedyną osobą,którą…taki obrót sprawy ucieszył.Na wspomnianym boisku nie miałem jeszcze nigdy okazji obserwować meczu (gdyby lało,byłoby na odwrót).Na boisku tym gra ekipa “B” Spartaka,występująca w 10 lidze.Niemniej bez spikera jakoś dziwnie to wyglądało.garstka widzów,w tym kilku przyjezdnych-tak jakby był to jakiś sparing,a nie mecz mistrzowski.Jindřichov to drużyna z podokręgu Bruntal.Zarówno z Raciborza,jak i Chuchelnej jest do tej miejscowości około 70 km także okazji do jej zoabczenie nie ma zbyt wiele.W ubiegłym sezonie plasowała się w czołówce ligi,teraz jest zdecydowanym outsiderem.Liczyłem więc na nieco bramek co się sprawdziło.Trudno jednak mówić o emocjonujacym meczu.Drużyna przeciętna po prostu okazała swą przewagę nad słabym rywalem.Mecz jednak rozpoczął się od…rzutu karnego,który piłkarze Slezan oczywiście musieli zmarnować.Na poczatku drugiej połowy gospodarze nieco oddali pole gry,czego efektem było piekne trafienie kontaktowe.Później jednak wszystko wróciło do normy,i choć sytuacje miały obie ekipy,to Spartak był skuteczniejszy.Gdyby zliczyć wszystkie sytuacje gospodarzy,wynik mógł być znacznie okazalszy.Na osłodę pozostaje zielony bilet z nazwą ulicy 🙂

PS Na piątek natomiast planowano mecz rezerw Strahovic z rezerwami Chlebicova.Strahovice sąsiadują z Chuchelną.Napaliłem się,bo zobaczyć mecz w piątek i nie mecz Energetyka to zawsze coś.Nieważna stawka :).Już zrywałem się do łapania autobusu.Ale coś mnie podkusiło,żeby sprawdzić obsadę.A tam…piątek zmieniono na sobotę.Zmiana również nie była podyktowana troską o nawierzchnię,gdyż w tym czasie swój bój toczyli miniżacy…A w Strahovicach drugiego boiska nie ma…Ciekawy jak poczuł by się jakiś groundhopper przyjezdny.Bo żeby było ciekawiej,to w sobotę grały Krzanowice,z którymi graniczą obie czeskie wioski.Byłaby okazja do obejrzenia trzech meczy w trzy dni,nie ruszając się praktycznie z miejsca.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s