Piąta liga

Czasem gdy uczestniczę w spotkaniu piłkarskim,strasznie denerwuje mnie muzyka towarzysząca temu.Pomyślałem sobie,że w okresie meczowej posuchy  w przypływie weny,bądź też odkryciu jakiegoś utworu muzycznego z wątkiem futbolowym w tle-napomknę o tym.Czasem może być to sztampowa nuta,a czasem-niekoniecznie.

Na pierwszy ogień:

Krystyna Prońko
Piąta liga
1982
muzyka:Jacek Skubikowski
tekst:Marek Dutkiewicz

Nie jest to utwór stricte futbolowy.Ale gdyby popuścić szerszy kontekst…Tematyka poruszana przez tekściarza może bowiem odnosić się do futbolistów z każdego szczebla.Ale refren jest dobitny.

“Piąta liga,piąta liga
Tu Cię osadzili-tu grasz
Tutaj szpanujesz i śnisz
Że się odbijesz od dna
Niżej ciężko było by spaść”

W 1982 zapewne była także więcej lig niż pięć,w futbolowej hierarchii,więc ostatni wers wysoce dyskusyjny ;).Wokalistka (przyznam,że jedna z moich polskich faworytek) w 1970 znajdowała się w składzie grupy Respekt.Jej dorobek jest dość skromny,a winylowa EP-ka to biały kruk.Nigdzie w czeluściach sieci nie potrafię jej odnaleźć.A konkretnie jednego utworu…Jego tytuł brzmi “Górnik gola” i nie trzeba chyba niczego rozwijać,a gdy zestawimy z utworem rok 1970…No cóż pozostaje tylko piąta liga….Ale muzycznie znacznie wyżej…

Krystyna Prońko-PIĄTA LIGA

Advertisements

Skandal

Nie wiem,jak to się do tej pory stało,że dopuściłem się takiego skandalu.Nie wspomniałem bowiem na swoich łamach o istnieniu konkurencyjnego,alternatywnego bloga.Konkurencyjnego,bo z innej perspektywy przedstawia mecze,które ja opisuję.Przynajmniej w większości.

http://trzirogielwer.blogspot.com/

Jego autorem jest człowiek,dzięki któremu bawię się jeszcze w groundhopping.czyli mane.Minimum słów,maksimum obrazu.Inaczej niż na moim quasiliterackim poletku…

Jeśli ktoś jeszcze nie słyszał,nie widział-to zapraszam do wizytacji.

Rzecz pucharowa

Legia Warszawa pokonała Apollon Limassol 2:0.O tak niebywałych rywalach mogą pomarzyć ekipy,które poniżej wymienię.Ale żeby rywalizować w Lidze Europejskiej,można się do niej dostać poprzez krajowy puchar.Nie odbieramy im zatem szans 🙂

Pożartować dobra rzecz.Ale skupmy się na poważnych rzeczach.Czyli wojewódzkich pucharach.Z racji geopołożenia interesują mnie najbardziej opolski i śląski.W opolskim rozlosowano już pary kolejnej rundy.W grze pozostała szesnastka szczęśliwców marzących o Apollonie.W zestawieniu mamy przedstawiciela klasy A,a nawet przedstawiciela klasy B.Przy czym obecność tego drugiego to chyba przemyślany manewr taktyczny.Zestaw par wygląda tak (w nawiasie liga):

Polonia Nysa (V)- Odra Wodzisław Śląski  (III)  
GKS Grodków (A)-Naprzód Ujazd Niezdrowice    (V)
Otmęt Krapkowice (IV)- LZS Leśnica (III)   
Źródło Krośnica (V)-Piast Strzelce Opolskie (III)
Olimpia Lewin Brzeski (IV)  – LZS Piotrówka   (III)
TOR II Dobrzeń Wielki (B)  –  Małapanew Ozimek  (IV)
GKS Głuchołazy (V)- Czarni Otmuchów   (III) 
Chemik Kędzierzyn-Koźle (IV)-   Start Namysłów   (III) 

Najbliżej i zarazam najciekawiej z mojego punktu widzenia wygląda ostatnia para.Swoją drogą…rok temu cieszyłem się na mecz Chemika z Odrą Opole.I wyszły z tego jakieś przystadionowe wędrówki.Jakoś boję się,że podobnie może być i tym razem.I tu mała dygresja.W Łanach nie było chyba żadnego kibica z Namysłowa.A choć do Kędzierzyna niewiele bliżej,to planują swą wizytę.Wiem,wiem jakie czynniki decydują.Osobiście liczyłem na mecz Chemika z Odrą Wodzisław.Mecze 15 marca.Ciekawe jak wtedy wyglądać będą pozostałe meczowe propozycje  w okolicy i czy zima znów zaskoczy ligowców…

Pozostajemy na Śląsku,ale udajemy się pod katowicki patronat.Tutaj na szczebel wojewódzki trzeba bardziej zasłużyć.Tylko 12 zwycięzców podokręgowych jest godnych rywalizacji na tym szczeblu.Zawsze dziwię się,że Opole nie stosuje podobnych zasad.W niektórych podokręgach wyłoniono już zwycięzców,w innych jeszcze nie.

Szanse na triumf zachowały zatem następujące teamy:(pogrubienie oznacza podokręgowe zwyciestwo)

LKS Czaniec (III) Bielsko Biała
Unia Świerklaniec (V) Bytom
Szombierki Bytom (III) Bytom
Zieloni Żarki (IV) Częstochowa
Orkan Rzerzęczyce (V) Częstochowa
Raków II Częstochowa (IV) Częstochowa
LKS Kamienica Polska (IV) Częstochowa
Grunwald Ruda Śląska (IV) Katowice
Sparta Lubliniec (V) Lubliniec
MLKS Woźniki (IV) Lubliniec
Unia Turza Śląska (V) Racibórz
Silesia Lubomia (V) Racibórz
Dąb Dębieńsko (A) Racibórz
Jedność Jejkowice (V) Rybnik
Beskid 09 Skoczów (V) Skoczów
Kuźnia Ustroń (V) Skoczów
Górnik Piaski (IV) Sosnowiec
Sarmacja Będzin (IV) Sosnowiec
Zagłębiak Dąbrowa Górnicza (IV) Sosnowiec
Tęcza Błędów (V) Sosnowiec
Warta Zawiercie (V) Sosnowiec
Przemsza Siewierz (V) Sosnowiec
RKS Grodziec (IV) Sosnowiec
Pniówek Pawłowice Śląskie (III) Tychy
Fortuna Gliwice (V) Zabrze
Górnik II Zabrze (III) Zabrze
Soła Żywiec (A) Żywiec
Czarni-Góral Żywiec (IV) Żywiec

Mecze wojewódzkie będą rozgrywane w tygodniu,zatem kryteria sympatii zależą od troszkę innych czynników.Liczę,ze Silesia Lubomia wpierw wygra finał raciborski,a potem w środy umili mi popołudnia meczami u siebie.Do Lubomi mogę w ostatniej chwili dorwać nawet miejski autobus 🙂

A po czeskiej stronie Śląska?

W Opawie i Ostrawie do rozegrania pozostały finały.A na zwycięzców czeka szczebel krajowy,czyli na nasze…wojewódzki.

OPAVA:

Slavia Píšt-Hlavnice

OSTRAVA:

FC Vřesina -TJ Sokol Koblov

O pozycji pierwszej wiadomo,że mecz ma odbycie się na obiekcie Slavii,choć rywal jest notowany o dwie klasy niżej.No ale pewnie notable wolą wręczać puchar na przeładnym obiekcie,stąd ten wybór :).Bo zorganizowane grupy kibicowskie nie wchodzą w motywy :).Mnie to jak najbardziej nie martwi i liczę,że Slavia pogra jak najdalej.

Co do pozycji ostrawskiej,to wiadomo,że mecz zostanie rozegrany 1 maja.Ale gdzie-jeszcze nie wiadomo.FC Vřesina to obrońca nie tylko trofeum ostrawskiego,ale i krajowego (wojewódzkiego).W nagrodę zagrał na szczeblu ogólnoczeskim.Wyeliminował nawet czwartoligową Lokomotivę Petrovice,a w kolejnej rundzie nie sprostał mocarzowi w postaci MFK Karvina.

W kręgu zainteresowań pozostaje jeszcze puchar karwiński.Ale jakoś nie potrafię ustalić na jakim etapie znajduje się tam rywalizacja.Tak czy owak liczę na FK Bohumin.

 

Post skryptum

Mecz Victorii Łany ze Startem Namysłów odbył się 23 listopada.W sobotę.W niedzielę grała jeszcze rybnicka klasa A.Odbył się także mecz pucharowy w podokręgu Racibórz.Na którym pierwotnie planowałem być i zakończyć sezon.Ale ani na ten mecz,ani na rybnickie granie nie miałem bezpośredniego transportu.Więc ostatecznie spasowałem.

Niższe ligi i puchary się skończyły po obu stronach Odry.Zatem pozostała mi ekstraklasa.Ale jakoś mnie ciągnęło.W kolejny weekend wybrałem zatem lokalny basket ligowy.Nie wiem kto terminarze układa,ale obie ekipy grały u siebie dzień po dniu…

A tydzień później pierwszy niesportowy weekend od daaawna.Siatkarze pauzowali,koszykarze wyjazdowali,a na hali zapasy w wydaniu młodzieżowym.A jeśli chodzi o rozgrywki halowe (w tym futsal) to średnio mnie ciągną opcje wyjazdowe.To ja już wolę bilety poszeregować wirtualnie 🙂

Ale brak aktywności meczowej nie oznacza braku aktywności blogowej.Coś się tu będzie działo myślę 🙂

Łany końcowe?

[110]
Victoria Łany-Start Namysłów 0:1 (0:1)
Puchar Polski-Opolski ZPN 1/16
widzów:70
wstęp wolny

Końcówka listopada to zazwyczaj końcówka futbolowej rundy jesiennej.I po regulaminowej rundzie w pucharach rywalizują wtedy opolskie ekipy.Późnojesienna aura daje już znać o sobie,zatem planowany cel wyprawy ogniskuje się wokół najbliższych eventów w 1/16.Do wyboru był “tradycyjnie” już Kietrz i Łany.Reszta wyjazdów to już dalsze odległości.Był jeszcze Chemik,ale tam już byłem wcześniej.W Łanach byłem ostatnio wiosną 2012 roku.Ale…zawsze jest magnes,który mnie na Lohnau Arena może przyciągnąć.I tak już kilka razy przyciągnął i…w dalszym ciągu będzie to czynił.A magnesem tym jest oczywiście meczowy bilet,którego oczywiście tym razem też nie było.Żeby było ciekawiej,to Victoria Łany w 1/16 znalazła się dzięki…GLKS Kietrz (a w Kietrzu grały…rezerwy,gdyż one oczywiście jako przedstawiciel klasy B wszystko mają u siebie),który odpuścił mecz w poprzedniej pucharowej rundzie,i tak oto Victoria mogła zmierzyć się ze Startem Namysłów.Łany od Namysłowa dzieli ponad 100 km.Natomiast futbolowo trzy klasy rozgrywkowe.I z racji tego mecz także mógł być ciekawy.O tym meczu szeroko można poczytać choćby na stronie Startu Namysłów,więc ograniczę się tylko do paru punktów.

*Wizyta ludzi z zewnątrz wywołuje zawsze u miejscowych reakcję.Tak było,kiedy byłem tam poprzednio.Tak było i teraz.Kibice sympatycznie zagadują i można sobie pogaworzyć.

*Wynik meczu może sugerować,że toczony był jakiś zacięty bój.Chyba tak nie było,i gdyby skuteczność Victorii była lepsza,być może doczekalibyśmy się dogrywki.Ale równie dobrze Start mógł sprawę rozstrzygnąć prędzej.Sama ambicja to jednak czasem za mało

* W czasie meczu zasłyszałem,że na murawie zainstalowano drenaż,a we wsi ma powstać basen.

* W trakcie przerwy rozmawiałem z redakcją Moich Wielkich Meczy.Można żartobliwie powiedzieć,że omawialiśmy wyniki Pucharu Niemiec,bo obie miejscowości mają tablice dwujęzyczne.Pogosch,skąd pochodzi drużyna Polonii Pogórze i Łany czyli Lohnau.

*W drodze powrotnej chyba pierwszy raz w życiu widziałem boisko Concordii Ponięcice.

*Doping miejscowych był.Po zażyciu…środków dopingujących 🙂

*Victoria dobrze radzi sobie w opolskiej serie A.Może awansuje i wtedy wprowadzi bilety?

“Tradycyjne” kontrowersje

[109]
Energetyk ROW Rybnik-Termalica KS Bruk-Bet Nieciecza 2:3 (0:0)
I liga
widzów:1500
cena biletu:10 zł

Im bliżej sezonu,tym bardziej chciałoby się powyciskać jak najwięcej z meczowego menu.Nie myślę tutaj o tzw.Ekstraklasie,bo to dla mnie za wysokie progi.Zawsze dobrze,gdy jest jakoś pozaekstraklasowa ekipa,która swe mecze rozgrywa w piątki.Opolanie mają Odrę,a ja mam ROW.I żeby obejrzeć mecz jestem czasem skłonny przeboleć szmat  czasu w oczekiwaniu na pociąg powrotny.Tym razem nie trzeba było.Rywalem Nieciecza,a kogo jak kogo ale takiego przeciwnika to mane nie odpuści :).Tej jesieni w meczach z udziałem gospodarzy można być pewnych dwóch rzeczy;albo ROW zremisuje,albo straci punkty w atmosferze napięć.Tym razem elektrownia także przeżyła turbulencje,ale szmat czasu minął od meczu,więc wszyscy już zapewne poczytali ” o co kaman”.Te kontrowersje na rybnickim obiekcie stają się już powoli tak tradycyjne jak Barbórka.Powiem tak:gdyby drużyna ROW w każdej z formacji olśniewała swą grę,a bramki zdobywaliby dla goście sędziowie,byłbym skłonny zrozumieć żale.Ale jak dla mnie-nawet bez niefortunnych czy kontrowersyjnych sędziowskich decyzji drużyna nie ma po prostu jakości.Był to pierwszy mecz rundy wiosennej,ale rozegrany jeszcze jesienią.Oby przez zimę fatum zostało zdjęte,a najbardziej może pomóc w tym dobra forma.Szczęście lepszym bowiem sprzyjać powinno…Dwa “michałki” na koniec.

1.W dniu meczu w Rybniku w Raciborzu odbywała się gala boksu amatorskiego.I gdybym się uparł,to bym się na niej pojawił.Ale wolałem pojedynek piłkarski.

2.Na bilecie widnieje postać nowego trenera gospodarzy Marak Wleciałowskiego.Trenerzy nie są pewni dnia ani godziny,dlatego zacząłem zastanawiać się,czy kiedyś doszło do sytuacji ze klub wydrukował na vstupence podobiznę trenera,a ekipę prowadził…już jego następca.Mam w swych biletowych zbiorach parę okazów z trenerskim obliczem,ale nie bawiłem się w ustalanie faktów.Może ktoś zna taki przypadek.Aaa i ciekawi mnie czy na wcześniejszych biletach z tego sezonu widniał Ryszard Wieczorek 🙂