Match of the day

Genesis
Match of the day
1977
EP Spot the pigeon

Nie wiem,czy jest jakaś drużyna piłkarska o przydomku Gołębie.Niemniej w Królestwie,z którego wywodzi się muzyczny ansambl Genesis sporo jest ptasich drużyn,że o Srokach z Newcastle chociażby wspomnę.W trakcie sesji płyty “Wind and wuthering” panowie postanowili się troszkę zrelaksować.A przy czym najlepiej,jak nie przy futbolu?W pierwszych wersach słyszymy o Czerwonych i Zielonych.Potem historia już się toczy.A jej kulminacją jest refren.

“Yes Match of the Day’s
The only way, to spend your Saturday”

Nic dodać,nic ująć.Choć taka myśl mi przeszła przez głowę.Utwór nagrany w 1977 roku.Wtedy chyba wszystkie mecze były w ramach jednej kolejki rozgrywane o tej samej porze,czyli w sobotnie popołudnie.Teraz w medialnym natłoku transmisyjnym brytyjski fan musi być bardziej mobilny,by nie odpuścić żadnej potyczki swego teamu…W klipie do utworu partycypowali fani QPR.Niestety nie potrafię go znaleźć.Ale wpatrywanie się w obrazek towarzyszący dźwiękom też może być ciekawie.I skłonić do refleksji:jaki to stadion?I jeszcze jedno:fani futbolu na Wyspach nie muszą się w grudniu,styczniu,lutym… głowić jak spędzić sobotnie popołudnie…

Advertisements

Piąta liga

Czasem gdy uczestniczę w spotkaniu piłkarskim,strasznie denerwuje mnie muzyka towarzysząca temu.Pomyślałem sobie,że w okresie meczowej posuchy  w przypływie weny,bądź też odkryciu jakiegoś utworu muzycznego z wątkiem futbolowym w tle-napomknę o tym.Czasem może być to sztampowa nuta,a czasem-niekoniecznie.

Na pierwszy ogień:

Krystyna Prońko
Piąta liga
1982
muzyka:Jacek Skubikowski
tekst:Marek Dutkiewicz

Nie jest to utwór stricte futbolowy.Ale gdyby popuścić szerszy kontekst…Tematyka poruszana przez tekściarza może bowiem odnosić się do futbolistów z każdego szczebla.Ale refren jest dobitny.

“Piąta liga,piąta liga
Tu Cię osadzili-tu grasz
Tutaj szpanujesz i śnisz
Że się odbijesz od dna
Niżej ciężko było by spaść”

W 1982 zapewne była także więcej lig niż pięć,w futbolowej hierarchii,więc ostatni wers wysoce dyskusyjny ;).Wokalistka (przyznam,że jedna z moich polskich faworytek) w 1970 znajdowała się w składzie grupy Respekt.Jej dorobek jest dość skromny,a winylowa EP-ka to biały kruk.Nigdzie w czeluściach sieci nie potrafię jej odnaleźć.A konkretnie jednego utworu…Jego tytuł brzmi “Górnik gola” i nie trzeba chyba niczego rozwijać,a gdy zestawimy z utworem rok 1970…No cóż pozostaje tylko piąta liga….Ale muzycznie znacznie wyżej…

Krystyna Prońko-PIĄTA LIGA