Provisorium,czyli komary rypią.

[42]
SK Komárov-TJ Sokol Dobroslavice 5:0 (3:0)
KOT STEEL III.třída sk. A muži (IX liga)
widzów:30
vstupne (nie mylić ze vstupenką):15 koron

[43]
FK Kylešovice-Olympia Bruntal 0:3 (0:1)
I.B třída sk.A muži (VII liga)
widżów:ok.200
cena biletu:20 koron

Ligi wszelakie niezależnie od państw,w których są ulokowane finiszują.W końcówce sezonu czynnikiem determinującym wybór spotkań staje się zatem stawka spotkania.Na miejscu wprawdzie Ocice,ale ileż razy w trakcie rundy można się raczyć poezją Tuwima.Kolejna bolączka w tej fazie sezonu to obligatoryjność.Na szczęście Czesi nie są w tej materii tak rygorystyczni.Ba,czytając kolejne zdania wyjaśni się skąd taki a nie inny hedlajn.Dzięki temu można było obejrzeć półtorej meczu.Pierwszym przystankiem na naszej trasie 22 czerwca stał się zatem sportovni areal w Komarovie.Tamże początek spotkania o…kontrakty na przyszły sezon planowany był na godzinę 16:00.Pierwsza,PUNKTUALNIE rozpoczęta połowa miała zatem spełnić dla nas funkcję rozgrzewki przed menu głównym dnia.Tymczasem zaszły perturbacje.Ale zacznijmy od początku.Wejście na boisko.Przy stoliku biletowym (za takim bynajmniej uchodzącym) dwie młodziutkie komarzyce (komarzyce-mieszkanki Komarova).Dobry den,15,-.
No to uiszczamy.Wzięły walutę a w zamian…nic.Biletów brak.To jest po prostu skandal,i trzeba zawiadomić o tym władze OFS Opava.Dochodzi 16.Doszła.Jest już parę minut po.Piłkarze rozgrzewają się,rozgrzewają i niedługo się zagrzeją.Po 10 minutach na murawę wkracza  człek w jakieś chustce na głowie.Jak się okazuje-to on poprowadzi dzisiejsze zawody.Mamy wątpliwości,czy to realnie on miał dziś piskać.Ale co tam.Boczny sędzia,także interesujący.Głównie z racji soczystych wulgaryzmów,jakimi raczył publikę.Do połowy 3:0.Mecz typowo relaksacyjny,mało kto przejmował się wynikiem (poza panem bocznym).Goście w ataku dysponowali circa 50-letnim snajperem..I o zgrozo był on jednym z ich lepszych grajków.Gospodarze w strojach a’la Celtic Glasgow zbytnio się nie wysilali,a i tak wysoko prowadzili.Czy zatem taki mecz o pietruszkę może być interesujący?Jasne,jeśli jest się na danym obiekcie pierwszy raz.I jest na nim klimatycznie.Jak w Komarovie.Boisko jest wciśnięte w kompleks przemysłowy,a co chwila przejeżdza jakiś pociąg zmierzający do/z głównej Opawy.Do tego trybunka i spiker,który robi niesamowity klimat.Sytuację z arbitrem określił jako” male provisorium”.Przy każdej akcji godnej komentarza barwnie ją puentował.Wielki plus dla tego pana!!!Chciałoby się zostać,ale za miedzą mecz o stawkę.A konkretnie o postup do szóstej ligi.I to w bezpośrednim meczu.Określenie mecz o mistrzostwo ligi jak najbardziej na miejscu.Gospodarze,by sięgnąć po prymat musieli tzrema bramkami okazać wyższość nad ekipą z Bruntalu.Ciezka sprawa,ale przecież nie takie cuda się już zdarzały.Wejście yło lepsze niż w Komarovie.mecz już trwał,a pani bileterka za jedyne 20 koron ofiarowała nam listki.Jak na standardy czeskich lig niższych naprawdę wyjątkowe.Data (choć nieaktualna 🙂  ) i nazwa przeciwnika.Naprawdę miłe zaskoczenie.Kobiet o wiek się nie pyta,ale komarzyce razem miały mniej więcej połowę wiosen,co pani kyleszowianka.Wyprawa do Kyleszowic interesowała mnie także ż racji rozgrywania spotkań mistrzowskich na sztucznej nawierzchni.Sparingi zimowe mnie nie interesują,zatem okazja nadarzyła się  przy meczu ligowym.I jakoś dziwnie się ten mecz oglądało.Miejsc siedzących brak,trybuny brak.Wolę tradycyjne warunki boiskowe.Ale zawsze to nowe doświadczenie.Mecz w pierwszej połowei toczył się w dość szybkim tempie.Gdyby gospodarze pierwski trafili do siatki…A tak goscie w końcówce pierwszej połowy zabili mecz.zdobycie czterech trafień było ponad siły FK.Ba,nawet jedno trafienie było mało realne.Po przerwie kolejne ciosy potwierdzajace,kto bardziej zasługuje na postup.W drugiej połowie mecz toczył się na zwolnionych obrotach.Ech,żeby jeszcze był tam jakiś spiker (już nie musiął być taki żywiołowy jak ten sąsiedni).Na koniec ciekawostka:w trakcie meczu można było usłyszeć języki:czeski,polski i….włoski.Paroosobowa delegacja z Italii wspierała gości.Po meczu można było nawet usłyszeć chóraly śpiew jakieś włoskiej kanzony.Miastem partnerskim Bruntalu jest włoskie Castellarano i w tym doszukiwałbym się ich wątku.Reasumując:po stronie plusów tylko bilet.Może jeszcze ogólna baza sportowa,ulokowana pomiędzy blokami i domkami w dzielnicy.Aha i jeszcze sędzia liniowy o pisklowej barwie głosu znany nam z meczu Strahovic

PS 1 Jak się okazało wskutek zawirowań w wyższych ligach także gospodarze awansowali!Po meczu mała grupka miejscowych fetowała,co nas trochę dziwiło.Pewnie znów ktoś wiedział coś przed meczem.Zastanawiam się czy ekscytowanie się awansami i spadkami ma jakiś sens.Skandal.

PS 2 Uważajcie w Czechach na substancje płynne.Mi zaszkodziła 19 czerwca (w środę) woda,a w sobotę mane nabawił się infekcji po konsumpcji Kofoli.I wskutek tego nie odwiedziliśmy Grudyni i  Pawłowiczek gdzie także grano o awans…

PS 3 W linkach dodałem odnośnik do mojej kolekcji biletowej.Zapraszam.
.

Chwila nieuwagi

[41]
TJ Sokol Hat’ “B”-TJ Spartak Chuchelna “B”  2:1 (1:1)
ONDRÁŠOVKA IV.třída sk.A muži (X liga)
widzów:20
wstęp wolny,ale bilety można było znaleźć

W końcówce sezonu,gdy mecz wypada w środę zawsze mam jakiś taki odruch,by nadrabiać środy,w których na meczu nigdzie nie byłem.Niezależnie od tego,gdzie grają i o co.Byleby to był mecz oficjalny.I MĘSKI.Bowiem dokładnie tego samego dnia mecz decydujący o mistrzostwie Polski miały rozgrywać piłkarki RTP Unia.A jako że wizytowałem już ten team wczesną wiosną tzn późną zimą,to postanowiłem wybrać się na najbliższy mecz mężczyzn.Wyszło na to,że odbywać się on będzie w Haci.Byłem tam już parę razy.Ale zawsze przy powtórkach wizytacyjnych szukam jakichś minimalnych nowinek..A na meczu Sokola “B” to jeszcze nie byłem.Tego dnia był upał jak cholera.Mimo słonecznej pogody występ “beczka” cieszył się minimalnym by nie powiedzieć zerowym zainteresowaniem ludzi,którzy pomimo tego,ze przechodzili obok boiska nie mieli ochoty na sportowe emocje.Piszę emocje,bo gospodarze mieli jeszcze matematyczne szanse na opuszczenie najniższej klasy rozgrywkowej i pozbawienie się niezmiernej radości,jaką są zapewne mecze ze Spartakiem Rohov.Drużyna gości-notabene sąsiedzi Rohova (geograficzni,nie w tabeli)- grała już tylko dla tzw.szpasu.Poziom gry w pierwszej połowie nie był aż taki zły.Szwankowała jedynie skuteczność.Garstka hackich (?!) fanów często pocieszała po każdej akcji jednego ze swych ulubieńców.A ile on piłek zmarnował-nie da się policzyć.Tyle do przerwy.Jak się okazało była ona bardzo krótka.Liczyłem,że obrócę do sklepu gdzie chciałem się,jak by to powiedział w filmie “Jak to się robi” Jan Himilsbach-zaopatrzyć.Ale nie w wodę ognistą,lecz-jak się okazało w wodę sponsora ligi :D.Co ciekawe-piłkarze pili jakąś niezidentyfikowaną substancję z bidonów.I gdy już się zaopatrzyłem w ONDRÁŠOVKĘ o smaku leśnych płodów,zawróciłem na boisko.Patrzę i oczom nie wierzę!Przed sekundą padła właśnie bramka dająca prowadzenie gospodarzom.I była bodaj 52 minuta.A przecież sklep znajduję się z 3 minuty drogi od boiska!Skandal,skandal i jeszcze raz skandal.Druga połowa była już totalnie festynowa.Zapamiętałem jedynie pretensje arbitra głównego do jednego z bocznych,który zamiast machać gdy należy ucinał sobie pogawędki z kolegami z ławki.Magia leśnych płodów podziałała na mnie negatywnie,bo nabawiłem się drobnego przeciążenia.I musiałem odpocząć piłkarsko aż do soboty.Chociaż w czwartek i piątek w bliskiej okolicy Czesi także grali.

Półtorej vstupenki

[38]
Unia Racibórz-AKS Mikołów 0:4 (0:1)
IV liga śląska gr.II
cena biletu:7 zł

[39]
TJ Sokol Služovice-FK Bolatice “B” 6:1 (2:0)
BULY ARÉNA přebor muži (VIII liga)
widzów:ok.90
cena biletów:15 koron

[40]
TJ Spartak Rohov-TJ Sokol Zavada 0:6
ONDRÁŠOVKA IV.třída sk.A muži (X liga)
widzów:50
cena biletu:do przerwy 10 koron
po przerwie vstupne zdarma

 

O “debaklu” Unii jakoś mi się nie chce nic pisać,więc przejdę do niedzielnych peregrynacji po opawskich boiskach.
TJ Sokol Služovice to jeden z tych przygranicznych klubów,które są “zaprzyjażnione” z podokręgami Racibórz i Głubczyce.Może inaczej:przyjaźń polsko-czeska odnosi się do lokalnych sportowców.W sobotę widzimy pewnego człowieka w rozgrywkach po polskiej stronie.W niedzielę wybieramy się na czeskie rozgrywki i…ponownie możemy podziwiać go w akcji.Formalnie jest to niezgodne z przepisami.I czasem ten temat powraca,gdy kluby są w potrzebie i przy zielonym stoliku chcą coś ugrać.Ale jakoś do tej pory w mojej okolicy nie było z racji tego większej afery i chyba jest ciche przyzwolenie na możliwość dorabiania.Swoją drogą w żużlu zawodowcy mogą jeździć w trzech ligach,a piłkarze-amatorzy nie mogą wykorzystywać przygranicznego położenia…A sposoby na rejestrację w dwóch federacjach są :).Tyle przydługiego wstępu.Jakimś trafem do tej pory w Služovicach na meczu nie byłem,choć drużynę tę widziałem parę razy w meczach wyjazdowych.Była więc okazja do nadrobienia zaległości.

Boisko Sokola to sportwoe,a można odnieść wrażenie,że i kulturalne centrum wsi.Dowdów na to jest multum.Hospoda,dokoła niej plac zabaw.Nieopodal boisko,które bezpośrednio graniczy z domostwami.Na hospodzie można było zauważyć rozpis imprez rozgrywających się w ty,że to areale w miesiacu czerwcu.Fotbal,nohejbal,karaoke a nawet seanse filmowe!Na uwagę zasługuje także świetlna tablica z wynikiem na ósmym szczeblu rozgrywkowym.Klimat boiska i jego rolnicze otoczenia sprawia,że czułem się,jakbym był na jakimś meczu w powiecie głubczyckim.Jednak infrastruktura od razu rozmywa te przypuszczenia.Pisałem o zawodnikach,ale jeśli chodzi o Polaków,to w meczu z rezerwami Bolatic w składzie dostrzegliśmy tylko jednego.To Mirosław Wójcicki,który gra tam od przynajmniej pięciu sezonów.Mimo 43 lat pełni rolę płuc drużyny i napędza grę swej ekipy.Słuchając kibiców można było odnieść wrażenie,że jest pograniczną ikoną futbolu :).Sam mecz nie miał już jakiegoś większego znaczenia.Obu ekipom nie groził już spadek,chociaż…po sezonie Bolatice chyba dobrowolnie się zdegradowały o klasę niżej.
Mimo że bylismy na meczu tylko przez pierwszą połowę,to nie obyło się bez atrakcji.Swoiste kuriozum biletowe zafundowali nam miejscowi “listkovi”.W trakcie meczu pojawili się ni stad ni zowąd na trybunie,gdzie siedzieliśmy.poprosli o 15 koron za vstupenkę.Na naszych oczach doszło do….zniszczenia biletu!I ja i mane,otrzymaliśmy jeden cały i jedną połówkę.Panowie chcieli 15 koron,a na bilecie znajdowała się kwota 10,-.I wszystko jasne.Rezerwy Slużovic grają w 10 lidze.Tyle tez zapewne kosztuje bilet na ich mecze :).Szkoda że zreflektowałem się za późno,bo nadpłaciłbym,żeby mieć dwa egzemplarze…

Tego dnia po drodze grała też wyjątkowa drużyna.Na jej meczu też do tej pory jeszcze nie byłem,choć to jedna z bliżej ulokowanych granicy czeskich ekip.na niektórych drużynach wytrzymanie 45 minut to maksymalna dawka,tak więc postulowałem o uwzględnienie Spartaka Rohov w planach,pomimo że w Slużovicach nudno nie było.
Gdyby nie granica,to Pietraszyn i Rohov rywalizowałyby zapewne w jednej lidze.Pietraszyn zasłynął z przegrania w całym sezonie wszystkich spotkań w najniższej klasie rozgrywkowej podokręgu Racibórz,czyli dziewiątej lidze zwanej serią C.Tymczasem mały wycinek z historii najnowszej Spartaka Rohov.

2011-2012 14 miejsce (ostatnie) w X lidze,12 punktów w 26 meczach
2010-2011 12 miejsce (ostatnie) w X lidze,13 punktów w 22 meczach
2009-2010 11 miejsce (przedostatnie-dzięki lepszemu bilansowi :)) ) w X lidze,12 punktów w 22 meczach
2008-2009 9 miejsce (ostatnie) w X lidze,4 punkty w 16 grach

Sezon 2012-2013?
13 punktów w 26 meczach i zaszczytne miejsce 13 (ostatnie)

W chwili,gdy rywalizowali z Zavadą nie mieli juz matematycznych szans,by wypzredzić Mokre Lazce “b”,jak w sezonie 2009-2010 (wspominanym pewnie z rozrzewnieniem).

Nie wiem,co działo się w pierwszej połowie,ale gdy dotarlismy,to spostrzeglismy,że rohovian jest tylko 10.Wynik według sędziego liniowego do połowy wynosił 4:0 dla gości.Jednak nie było to pewne źródło informacji.W trakcie spotkania był on bowiem bardziej zainteresowany degustacją złocistego trunku.W trakcie spotkania doszło do kolejnego osłabienia.Co ciekawe jacys zawodnicy rezerwowi byli obecni,ale nie wykazywali woli udziału w tym meczu (może jakiś konflikt personalny,zaległości w poborach z kontarktu-licho to wie).Masażystki były aż dwie,ale żadna z nich nie posiadała wiedzy medycznej w stopniu bardziej zaawansowanym.Jedna raczyła się nikotyna,a druga nerwowo spoglądała w wyświetlacz telefonu komórkowego.Kwinteesencja lig najniższych.
Cóż madrego pisac o meczu?Chyba się nic nie da wykrzesać.Ciekawi mnie,kiedy Spartak Rohov zajme miejsce wyższe o przedostatniego.Ale może to dlatego tak dołuje,że nie korzysta ze wsparcia z polskiej strony?…

Wydawać by się mogło,że taki outsider dysponuje również obiektem najgorszej kategorii.Ewidentnie nie!Zaplecze jak na ten poziom jest jak najbardziej pozytywne.
A plakat meczowy także można zaliczyć do kategorii niebanalnych.I w dodatku znaleźliśmy po meczu całe bilety!Choć te akurat najniższej kategorii..

 

Do sieci nic nie wpadło

[37]
TJ Ludgeřovice-FC Bilovec 0:0
I.A třída sk. “A”  (VI liga)
widzów:200
cena biletu:20 koron czeskich

Jeżeli dziś czwartek,to jesteśmy w Czechach.To u nich ulubiony dzień na rozgrywanie zaległych (ale także i regularnych) kolejek ligowych.
Praktycznie w każdy czwartek tej wiosny dało się wybierać spośród kilku,jak nie kilkunastu gier.Zasugerowałem wyprawę do Ludgeřovic z racji…krasnej vstupenki,którą dostrzegłem u kolegi Arka:

Najpierw był problem z lokalizacją boiska,która jest schowane i trzeba do niego zjechać z głównej trasy.Później pojawiały się zawiłości natury parkingowej.Na bocznym  boisku trwały prace remontowe.gdy już dotarliśmy na boisko,przywitał nas baner,że z psem na boisko nie wolno.A potem pokladna i rozczarowanie.Zamiast ładnego biletu standardowa czeska karteczka vstupenkova.

Parę wspomnień z tego utkani w punktach.

1.MECZ
Wynik mógłby wskazywać,że było jak polskim w filmie,czyli zupełnie nic się nie działo.Tymczasem akcji było sporo.Chociaż pierwsza połowa zapowiadała jakieś bramkowe zdobycze,to ostatecznie na tablicy świetlnej bezbramkowy wynik utrzymał się do końca.W sumie,jeśli dobrze pamiętam-w pierwszych 45 minut więcej z gry mieli gospodarze,a w drugiej części spotkania Bilovec miał okazje.Tak więc remis byłby sprawiedliwy,ale brak trafień to dla nas rozczarowanie.

2.STADION
Płyta główna,boisko boczne (wokół którego coś.Do tego  škvára,czyli jakby u nas powiedzieli “aszok”.Ładna trybunka (a to przecież szósta liga).Zadbana nawierzchnia murawy.
Krótko mówiąc-same superlatywy.Zresztą-na potwierdzenie moich słów:

http://opavsky.denik.cz/fotbal_region/fotbal-profil-tj-ludgerovice27062013.html

3.KĄCIK WĘDKARSKI
Poza boiskowymi emocjami na obiekcie są inne atrakcje.Obok trybuny głównej stoi zbiornik przyozdobiony klubowym logo,z datą oddania boiska do użytku w roku 2002.A tuż za wspomnianą trybuną i zbiornikiem przepływa lokalna rzeczka.I jeśli piłka wpadnie do wody,to porzadatele mogą bawić się podbierakiem i innymi akcesoriami.Choć akurat podczas meczu z Bilovcem pan porzadatel jakoś mało energicznie to czynił.Wolał poczekać,aż piłka stanie gdzieś w wodzie.Jedno z domostw poprzez kładkę moze wejść bez biletu.Ale jak znam żywot,to pewnie mieszka tam jakiś działacz.Aha i dużo tych zakazów:nie można z psem,nie można kurzyć cigaretów na trybunie,nie można na nią wchodzić poza czasem rozgrywania spotkań i w dodatku:nie można wchodzić na boisko.

4.ZAPRASZAMY NA REKLAMY
Czesi wyprzedzają w wielu dziedzinach Polaków.Myślę tu przede wszystkim o bazie sportowej.Ale…jak się okazuje także rewolucję śmieciową mają już za sobą.Budynek klubowy przyozdabia dumna reklama wieszcząca,że świat śmieci to nasz świat (świat jednego ze sponsorów klubu).Chociaż…zagalopowałem się.Przypomniało mi się,że Orzeł Dzierżysław (aktualnie GLKS Kietrz) także był sponsorowany przez firmę działajacą w tej branży.

5.GEOGRAFIA
Ludgeřovice graniczą z Ostrawą.Można odczuć wyższe położenie,o czym mogą swiadczyć domostwa ulokowane na  wyższych pasmach.

6.FREKWENCJA
Mimo czwartkowego terminu ludzi było sporo.Także przyjezdnych z Bilovca.

Mimu niuansów biletowych i obocznych pozytywny wypad.

Kruszenie Stali

[36]
Stal Kuźnia Raciborska-Dąb Gaszowice 0:6 (0:2)
klasa okręgowa Katowice III
widzów:60
wstęp wolny

Planowałem wizytę w Kuźni od pewnego czasu.Liczyłem,że w końcówce sezonu miejscowy team wciąż będzie się liczył w walce o utrzymanie w okręgówce.A tymczasem gdy nadarzyła się okazja do odwiedzin,Stal miała jeszcze jedynie matematyczne szanse na osiągnięcie tego celu.Czasem trafiają się mecze “rycerzy wiosny”,tymczasem Stal i Dąb w momencie rozgrywania tego meczu znajdowały się w peletonie wiosennych maruderów.Szczęśliwie bramki posypały się jak z rogu obfitości.A wliczając wszystkie okazje do zdobycia bramek,wynik mógł być śmiało dwucyfrowy.Było widać,że klasa okręgowa to jednak nie jest poziom,na którym mogą rywalizować gospodarze.W zestawieniu z moją poprzednią wizytą w Kuźni bodaj w 2011 roku-parę spostrzeżeń.

1.Brak biletów.Nie wiem,czy to tendencja stała,czy wyjątek.W tygodniu róznie bywa z biletami na meczach niższych lig,ale w mojej okolicy w okręgówce raczej jest to norma.Zachodzę w głowę,dlaczego mecz nie był biletowany.Większość widowni w tym meczu trzymała bowiem kciuki za drużynę z Gaszowic.I utarg byłby niezły.A potem kluby narzekają na brak pieniędzy…

2.W Kuźni została zdetonowana trybuna kryta.Ze względów bezpieczeństwa.Zatem ubył jeden atut,który mógłby zachęcać do odwiedzania tego obiektu.Nowa trybuna ma zostać postawiona w najbliższych latach.Troszkę szkoda,że zmiany infrastrukturalne pójdą w parze z obniżeniem poziomu rozgrywkowego.Choć może banicja w A klasie będzie trwała tylko rok?Swoją drogą pamiętam,że gdy klub przechodził parę lat temu degrengoladę,to…wtedy pojawiły się nowe krzesełka.

3.W Kuźni Raciborskiej dominują sympatycy zabrzańskiego Górnika.Można się o tym przekonać już przy wysiadce z pociągu (nim udałem się na mecz).Zmierzając na stadion,także można natknąć się na przejawy tej sympatii.

4.Przy wejściu na stadion witają nas na bramie sylwetki dwóch piłkarzy.”Koniu” i “Max”.Może to jakieś miejscowe ikony?

5.Na stadionie pojawił się banner prezentujący zmiany klubowej nazwy na przestrzeni lat.A także pamiątkowy kamień z tablicą honorujący zasłużonych działaczy.

Wspomnienia z pleneru

Długo nic nie meldowałem.Moja życie to jeden wielki brak stabilizacji.Tym razem komputer nie zniósł informacji z frontów lig wszelakich.Nie oznacza to,że na froncie futbolowym próżnowałem.Jedni odliczają futbolowe wrażenia miarą sezonu.Ja dzielę futbolowy rok na dwie części,bez podziału na sezony.Winny jestem wykaz piłkarskich wydarzeń w okresie 12 czerwca-19 lipca.Relacje (jeśli nie będzie zawiasów) będą pojawiały się w najbliższych dniach.Oczywiście jestem wciąż aktywny (ale raczej nie będę nadaktywny) i wierzę,że w pewnym momencie przeszłość zetrze się z terażniejszością i wszystko będzie na bieżąco.

A zatem:

12.6 Stal Kuźnia Raciborska-Dąb Gaszowice
13.6 TJ Ludgeřovice-FC Bilovec
15.6 Unia Racibórz-AKS Mikołów
16.6 TJ Sokol Služovice-FK Bolatice “B”
16.6 TJ Spartak Rohov-TJ Sokol Zavada
19.6 TJ Sokol Hat’ “B”-TJ Spartak Chuchelna “B”
22.6 SK Komárov-TJ Sokol Dobroslavice
22.6 FK Kylešovice-Olympia Bruntal
29.6 Unia Racibórz-Victoria Częstochowa
30.6 Orzeł Branice-Spartan Grudynia Wielka
30.6 Zryw Wysoka-FC Egipt Krzyżowice
3.7 Victoria Cisek-PO-RA-WIE Większyce
7.7 GLKS II Kietrz-LZS Lisięcice
13.7 Ruch Zdzieszowice-Siarka Tarnobrzeg
14.7  FC MSA Dolní Benešov-MFK  Havířov
19.7  FC MSA Dolní Benešov-SFC Opava