Last minute cup scores

[48]
GLKS II Kietrz-LZS Lisięcice 2:1 (0:0)
Puchar Polski-podokreg Głubczyce
widzów:60
wstęp wolny

[49]
Ruch Zdzieszowice-Siarka Tarnobrzeg 1:2 (1:0)
Puchar Polski-runda przedwstępna
widzów:300
cena biletu:10 zł

Opolskie rozgrywki ligowe zakończone.Podkreślam:ligowe.Jeśli chodzi bowiem o pucharowe boje,to pozostało jeszcze coś do rozstrzygnięcia.W pucharze kozielskim nastąpiło sporo zawirowań,a aktualizacja danych tego podokręgu lekko mówiąc pozostawia wiele do życzenia.O finale dowiedziałem się post factum.Nie wiem,kiedy i czy pojawiła się informacja o tym,że w Koźlu 6 lipca zmierzą się Victoria Łany i LZS Stare Koźle.Tak czy owak ten mecz przepadł (a potem będzie brakować meczy do statystyk!).Lepiej aktualizowany jest podokręg głubczycki,i o meczu rezerw (?) Kietrza wiedzieliśmy prędzej.W niedzielne popołudnie drugiego finalistę miano wyłonić także w Zawiszycach.Gdyby Lisięcice i Zawiszyce grały u siebie,to być może byśmy połączyli te dwa obiekty.A tak pozostało nam podziwianie lisięciczan w roli gości.Byłem rozczarowany,gdy dowiedziałem się,że mecz odbędzie się w Kietrzu.Liczyłem bowiem,że będzie okazja do przypomnienia sobie boiska w Dzierżysławiu.Zanim jednak przejdę do Kietrza,muszę cofnąć się do…Studziennej.Tego samego dnia w tej raciborskiej dzielnicy odbywał się turniej o puchar prezydenta miasta.Wpadliśmy na chwilę,ale festyny to nie nasz klimat.Jeszcze żeby coś się tam działo,był jakiś spiker,coś dla bajtli i tym podobne,Nic,tylko uciekać do Kietrza.Przed stadionem i wokół jak się okazało można było dostrzec pracy uzdolnionej plastycznie miejscowej młodzieży w postaci ładnych graffiti.Tradycyjnie z tym stadionem kojarzy mi się Budka Suflera.Tymczasem przy wejściu na stadion przywitały nas troszkę inne rytmy…Akustyczno-gitarowe.Jak się okazało,przy miejscowym kościele odbywał się tego dnia festyn.No ale my znów odpuściliśmy tego typu imprezę.Soundtrack kościelny towarzyszył piłkarzom przez całą połowę.Na trybunach były momentami śpiewy innego nurtu muzycznego. (tzw.alkofans sounds).Widzów jak na konkurencję liczba względnie zadowalająca.Wśród nich mogliśmy dostrzec…przedstawiciela LKS Samborowice.Czasem zastanawiam się,jak to się dzieje,że parę kilometrów pomiędzy Pietrowicami a Kietrzem stanowi piłkarską różnicę poziomów.Drużynę Kietrza wzmocnioną zawodnikami pierwszego Kietrza oglądało się w bólach.Że o ich rywalach nie wspomnę.Trudno mi opisywać cokolwiek z murawy.Przepraszam,ale nie jestem władny w tej materii odnośnie tego meczu.W drugiej połowie przenieśliśmy się na drugą stronę.Jak tak dalej pójdzie to będziemy znać każdą szczelinę na tym obiekcie.Częstotliwość naszych wizyt tamże niebezpiecznie zbliża się do tej z czasów złotej ery Włókniarza.Po przerwie wreszcie GLKS trafił.ale za wcześnie było ferować wyroki.Końcówka była naprawdę emocjonująca.W bodaj 88 minucie goście z Lisięcic wyrównali i padł na nas blady strach.Dogrywka i ewentualne karne?Nie brzmiało to dobrze.Ale szczęśliwie padł gol last-minute przechylający szalę zwycięstwa na rzecz gospodarzy.20 lipca rozgrywano finał,w którym po dogrywce Kietrz II pokonał Spartę Zawiszyce i w nagrodę (?) zagra w 1/32 wojewódzkiego Pucharu Polski.Ciekawe,czy jego rywalem będzie GLKS Kietrz.Bo w zeszłej edycji już mieliśmy parę Strzelce Opolskie I-Strzelce Opolskie II.

13 lipca od rana pogoda była paskudna.Przeskoczyliśmy z pucharu podokręgowego na puchar centralny.W Zdzieszowicach,gdzie mieliśmy najbliżej miejscowy Ruch miał podejmować drużynę z naszego punktu widzenia atrakcyjną.Skoro szczebel centralny,to i rywali z innego zakątka Polski.Siarka Tarnobrzeg to klub ze sporą tradycją.W minionym sezonie po wielu latach wrócił na trzeci szczebel rozgrywek.I…z niego spadł.Podobnie zresztą jak Ruch.Ale że o spadkach i awansach nie decyduje jedynie boisko,ale także gremia licencyjne-zarówno jedna jak i druga drużyna w edycji 2013/2014 również będą rywalizować na trzecim froncie,tyle że w różnych grupach.Jeśli nazwa Zdzieszowice w Polsce jest rozpoznawalna,to wiążę się ją z rozgrywkami pucharowymi.Co prawda w ostatnim sezonie pucharowa przygoda trwała krótko.Ale ja najczęściej gdy trafiam tam na mecz,to odbywa się on w ramach Pucharu Polski.Liczyłem więc na powrót do pucharowych sukcesów.Cały mecz toczył się przy akompaniamencie obfitego deszczu.A że odbyło się małe chemiczne derby,to można powiedzieć o kwaśnym deszczu.Taki też nadałbym nagłówek w przypadku rozdzielenia relacji.W prasie można było potem wyczytać ze był to ciekawy mecz.Trochę bym się nie zgodził.Było widać,że obie drużyny są w okresie przygotowawczym,w trakcie przebudowy i do tego ta paskudna aura,która zupełnie nie sprzyjała piłkarzom.Ruch w końcówce pierwszej połowie przeprowadził pierwszą solidną akcję i do szatni zaaplikował gościom bramkę.W drugiej połowie jednak z biegiem czasu to Siarka zyskiwała na wartości.Efektem tego była bramka wyrównująca.Ruch mógł także coś ustrzelić,ale nie dał rady.Miałem nadzieję,że mecz rozstrzygnie się w regulaminowym czasie gry,i to na korzyść Ruchu.A gdy Siarka w końcówce spudłowała,podejrzewałem że nie mają oni ochoty na zwycięstwo.Jednak gdy wszyscy na trybunach już dyskutowali o dogrywce-podobnie jak w Kietrzu pozbawiono nas tych złudzeń.Koniec pucharowego szlaku Ruchu mnie zmartwił.A gdy dowiedziałem się,że także Energetyk ROW zakończył swój udział w tej edycji załamałem się podwójnie.Odpadły bowiem najbliższe opcje pucharowe.A kolejne to kluby z lig wyższych,które raczej będą wyjazdowały….Trzeba więc trzymać kciuki za czeskie kluby z okolicy w pucharowych bojach.Tarnobrzeżan prowadzi Tomasz Tułacz,swego czasu gracz Stali Mielec w ekstraklasie i wieloletni zawodnik Tłoków Gorzyce.Byłem trochę zdziwiony jego sylwetkę.Bardziej niż sportowca aktualnie przypomina jakiegoś…działacza/prezesa 🙂 .A Siarka pucharowo szaleje,po Ruchu pokonała Garbarnię i Kolejarza Stróże.A kibice w Tarnobrzegu w 1/16 Pucharu Polski będą mieli nie lada gratkę,bowiem zawita do nich Lechia Gdańsk.A pomyśleć,że do połowy w Zdzieszowicach byli za burtą…