Chemiczne paradoksy

[31]
Ocice Racibórz-Naprzód 37 Krzyżkowice 4:0 (1:0)
klasa A Racibórz
widzów:ok.70
cena biletu:5 zł

[32]
Chemik II Kędzierzyn-Koźle-LZS Stary Ujazd 5:1 (3:1)
klasa B Kędzierzyn-Koźle
widżów:ok.250
cena biletu:3 zł

W rundzie jesiennej jak cień krążyłem za drużyną Markowic,a w tej “prześladuję” Ocice.Czy zostałem jakimś fanatykiem tej ekipy?To bowiem mój czwarty mecz na Ocicach w tej rundzie.A to moje ocickie spacery.I wszystko będzie jasne…Ale:póki co,to jestem na Tuwima raz na miesiąc.Chociaż w czerwcu ta zasada może zostać złamana.Wszak w ostatniej kolejce mecz,który może decydować o pozostaniu w klasie A.

30 marca 2013.Wielka Sobota.Wielkiego futbolowego wyboru w okolicy nie ma.Boiska zmrożone,więc niepewność czy mecze się odbędą.A skoro niepewność,to nie ma co wypuszczać sie gdzieś dalej.

28 kwietnia 2013.Pierwotnie chciałem wybrać się na mecz Studzienna-Dzimierz.Ale…Zimno,deszczowo.Zatem:Ocice.

25 maja 2013.Po odbyciu rekonesansu w Polskiej Cerekwi jakiś mecz na miejscu.Przed finałem Ligi Mistrzów.Do wyboru?Ocice….

1 czerwca 2013.Od rana lało,lało i jeszcze raz lało.A jako że w niedzielę planowałem wypad z opcją krytą…Ocice!

Co można napisać mądrego o meczu,w którym to głównym rozgrywającym jest wodnista murawa?Podam tylko ciekawostkę,że z okazji Dnia Dziecka coś się działo w przedszkole “zrośniętym” z boiskiem i panie przedszkolanki oferowały catering.Nie konsumowałem.Wystarczył mi przesmaczny deszcz,wdzierajacy się do mych nozdrzy.

Cały wydłużony weekend liczył sobie cztery dni.I panowała w nim swoista metorologiczna sinusoida.Szczęśliwie dobór meczy sprawił,że piłkę wodną podziwiałem na miejscu,a na wyjazdach miałem aurę turystyczną.Chociaż w przypadku niedzielnej potyczki dach nad głową miałem zapewniony.I tu dochodzimy do rozwinięcia hedlajna.W Kędzierzynie staram się bywać przynajmniej raz na rundę.Nastawiałem się na mecz pucharowy z Odrą Opole,a później odpuściłem temat.Liczyłem bowiem,że w końcówce rundy Chemik będzie walczył o awans do wyższej klasy rozgrywkowej.Sytuacja jednak rozwinęła się tak,że pierwsza drużyna Chemika w końcówce gra o pietruszkę.Tymczasem rezerwy czekał mecz na szczycie kozielskiej serie B.A że na stronie klubu pojawiła się zapowiedź meczu ze wzmianką o jego biletowaniu,to odpuściłem mecz pietruszkowy i przełożyłem wizytę na niedzielę.Paradoks numer 1.Chemik,jeśli chodzi o bilety ma od paru sezonów dobrą renomę u kolekcjonerów.Na mecz serie B przygotowano skromniejszy bilecik,ale…bilety “właściwe” też znalazłem :).Rezerwy Chemika i zespół ze Starego Ujazdu wyraźnie odstają od ekip pokroju Ruchu Steblów,czy LZS Zimna Wódka.Każda z nich zaaplikowała w sezonie rywalom już ponad sto trafień.Tak więc niezależnie od szczebla takie mecze to “clash of the titans”.Mecz zainteresował zatem nie tylko sympatyków obu ekip,ale i bezstronnych obserwatorów.Patrząc na personalia faworyt powinien być jeden.I zaczęło się zgodnie z planem.Piękne trafienie Tomasza Kiela po paru minutach gry i faworyt otworzył wynik spotkania.Kolejne minuty pokazały jednak,że goście nie bez kozery wygrywają mecze paroma bramkami.Mieli z 3-4 szanse.Ale wykorzystali tylko jedną z nich i wyrównali stan pojedynku.Później jednak wszystko wróciło do “normy”.Dwie bramki Chemika i lider rozgrywek odskakuje na 3:1.Takim też wynikiem końcyz się pierwsza część gry.Szybkie trafienie kontaktowe po przerwie podtrzymałoby emocje na murawie.Tymczasem…pierwsza chyba akcja gospodarzy i sędzia wskazuje na wapno!Do piłki podbiega zawodnik będacy najdalej od pola karnego rywala.Tak,tak.Bramkarz Adam Hołda skutecznie egzekwuje jedensatkę i przewaga wzrasta już do trzech trafień.Po tej bramce pojawił się bodaj dwuminutowy (sic!) doping Chemika.Ekipa rozwinęła flagę,oznajmiła że Chemik jest najlepszy i praktycznie na tym się skończyło :).A trafienie golkipera trochę zabiło mecz.Gospodarze kontrowali stan meczu,a rywale nie byli w stanie zdobyć choćby jednej bramki.Ale nie oznacza to,że wiało nudą.Chemik mógł śmiało powiększyć swój dorobek bramkowy.I powiększył.Ale stało się to dopiero w ostatniej akcji meczu.Tomasz Kiel otworzył wynik meczu.Tomasz Kiel zamknął wynik meczu.na tablicy wynik finalny:5:1.Mecz naprawdę mógł się podobać.Z pewnością nie był gorszy od wielu spotkań opolskiej okręgówki.Choć powinienem napisać raczej,ze czwartej ligi,gdyż Chemik I właśnie tam rywalizuje.I własnie jeszcze trochę chemicznych paradoksów……

*Skład rezerw Chemika wydaje się być nie gorszy od składu pierwszej drużyny.Nie wiem z czego to wynika,ale chyba chodzi o treningi.Nazwiska takie jak:Adam Hołda,Rafał Jakubczak,Piotr Michoń,Tomasz Kiel,Janusz Owsiany czy Przemysław Węgier znane są kibicom na Opolszczyźnie i nie tylko.

*Przemysław Węgier zdobył w tym sezonie 28 bramek w klasie B i  3 gole w Saltex IV lidze.Liczyłem na jego popis,tymczasem paradoksalnie żadna z bramek nie była sygnowana jego nazwiskiem.

*Mecz odbył się na stadionie miejskim Kuźniczka.Ale gdybym pokazał komuś zdjęcie nawierzchni,bez trybun można by sądzić że to jednak Stary Ujazd był gospodarzem.Kwiatuszki niczym na elzetesowskich łąkach (nie tylko kozielskich).Może to celowy zabieg pod rywala,a nie paradoks?

Żeby nie kończyć jednak złośliwie…Liczna publika,spiker na meczu klasy B.Do tego tablica z wynikiem.Jak to podnosi rangę spotkania!Uprzedzam,że mecz mógł być trochę słabszy niż mój jego odbiór.Ale te czynniki wpływają na moje pozytywne postrzeganie tego widowiska.Oby zatem Chemik jesienią dobrze spisywał się w IV lidze,a rezerwy grywały na Kuźniczce w niedziele i ich mecze były biletowane.

Pogoda wygląda fatalnie.Ale może uda się obejrzeć jakiś mecz w tygodniu?

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s